Mój Żyrardów

Miejsce, w którym się urodziłam i w którym się wychowałam. Tu mieszka  moja rodzina od pokoleń z dziada pradziada. Miejsce, które niegdyś było dużym ośrodkiem przemysłu włókienniczego, znanym daleko poza granicami kraju. Nie ma już żyrardowskich zakładów włókienniczych, a o dawnej świetności świadczą okazałe budynki, wykorzystywane do innych celów, a niektóre popadające w ruinę. To tu, w roku 1883 cała ośmiotysięczna załoga podjęła strajk w solidarności z pokrzywdzonymi obniżeniem i tak już głodowych płac szpularkami. Było to pierwsze o takiej skali zorganizowane wystąpienie robotnicze na terenie Królestwa Polskiego, zakończone zwycięstwem – mimo interwencji carskiego wojska – oddziału kozaków.

W przekazach rodzinnych wspomniane jest tragiczne wydarzenie, w którym zginął mój pradziadek Bronisław: „ (…) podczas pożaru roszarni lnu w zakładach żyrardowskich wynosił na rękach z płonącego gmachu omdlałe robotnice i gdy wskoczył tam po raz ostatni, by ratować odzież kolegów, ogień zagrodził mu odwrót i padł pastwą ognia w 30 wiośnie życia, osierociwszy matkę staruszkę i żonę z dwojgiem dzieci. Zwłoki (…) znalezione zostały przez straż ogniową zakładów żyrardowskich przy dogaszaniu zgliszcz, leżały one wśród stosu belek i żelastwa zupełnie zwęglone. (…) W pogrzebie (…) wzięli bardzo liczny udział: zarząd zakładów żyrardowskich, oficjaliści i robotnicy fabryczni, straż ogniowa, związki i organizacje zawodowe stowarzyszenia, ogółem 5 – 6 tysięcy ludzi.”*

Miejsce to – moje miasto – ma dla mnie szczególne znaczenie. Ma swoją tajemnicę i historię. To miejsce, które zawsze będę wspominać z ciepłem w sercu…

Moja praca dedykowana jest moim najbliższym. Mojej rodzinie, która większość życia spędziła przy bardzo ciężkiej pracy, zarabiając na chleb i  budując nasze miasto w błocie i pocie, w warunkach, które odbierały zdrowie i skracały życie.

Złota igła ze srebrną nitką, którą wykonałam jest symbolem wysiłku minionych pokoleń żyrardowian oraz wyrazem szacunku wobec moich bliskich, założycieli osady przyfabrycznej oraz wynalazcy mechanicznej przędzalni Francuza Filipa de Girarda, od którego nazwiska pochodzi nazwa mojego miasta – Żyrardów.    

*[źródło cytatu – na podstawie wycinka ze starej gazety, tytuł i data wydania nieznane.

Piękna panorama Żyrardowa z 1899 roku
EnglishPolishSpanish